Czym i jak usunąć plamę z wina?

Jak usunąć plamę z wina? Świeżą plamę z czerwonego wina odsącz ręcznikiem papierowym, płucz chłodną wodą od lewej strony i dopiero potem nałóż płyn do naczyń albo odplamiacz. Barwnik, który zostanie, rozkłada utleniacz: nadwęglan sodu w ciepłej wodzie na pranie, a na białej bawełnie także woda utleniona punktowo. Sól i białe wino nie usuwają barwnika, a gorąca suszarka potrafi utrwalić resztki plamy na stałe.

Skąd usuwasz?

5 osobnych metod

Co barwi plamę z wina i dlaczego zmienia kolor?

Czerwony kolor wina dają antocyjany, te same barwniki, które są w jagodach, wiśniach i czerwonej kapuście. Mają jedną cechę, która tłumaczy większość domowych przygód z plamą: reagują na odczyn. W kwaśnym środowisku są czerwone, w obojętnym fioletowe, a w zasadowym przechodzą w szaroniebieski, czasem zielonkawy kolor. Wino jest kwaśne, więc plama na początku jest bordowa. Gdy dotknie jej mydło, soda albo proszek do prania, nagle sinieje. Wiele osób uznaje wtedy, że zniszczyło tkaninę, a to tylko zmiana barwy tego samego barwnika.

W winie są też garbniki, szczególnie w winach dojrzewających w beczce. Antocyjany łączą się z nimi w większe, trwalsze cząsteczki, coraz słabiej rozpuszczalne w wodzie. Dlatego plama sprzed godziny i ta sama plama po tygodniu to dwa różne problemy. Świeża w dużej części wypłucze się wodą. Stara wymaga środka, który rozłoży barwnik chemicznie.

Białe wino i różowe zostawiają niewiele koloru, ale też potrafią po czasie zżółknąć, bo zawierają cukry i garbniki. Wino musujące zachowuje się podobnie do białego.

Jak usunąć plamę z wina, gdy jest świeża?

Pierwsze minuty to odsączanie. Przyłóż ręcznik papierowy albo białą ściereczkę i dociskaj, wymieniając na suchy fragment. Nie pocieraj, bo wino rozejdzie się na większą powierzchnię i wejdzie głębiej we włókna. Na ubraniu i obrusie od razu odwróć materiał i płucz chłodną wodą od lewej strony, tak żeby woda wypychała barwnik na zewnątrz.

Gdy płukanie przestaje dawać efekt, nałóż odrobinę płynu do naczyń, delikatnie wmasuj palcami i wypłucz. Płyn zbiera resztki cukrów i garbników, a jest na tyle łagodny, że nie zmienia gwałtownie odczynu. Dopiero tak przygotowaną rzecz wkładasz do prania z dodatkiem utleniacza. Na meblach i dywanach, gdzie nie da się wypłukać materiału, zasada jest ta sama, tylko wody używasz mniej i zbierasz ją od razu, najlepiej odkurzaczem piorącym.

Na białej bawełnie i lnie skuteczny bywa stary sposób z wrzątkiem: tkaninę naciąga się nad miską i polewa gorącą wodą z pewnej wysokości, żeby strumień przepłukał plamę na wylot. Działa to tylko na trwałych, białych materiałach bez domieszek. Szczegóły i ograniczenia opisuje strona o winie na białych ubraniach.

Nadwęglan, woda utleniona czy chlor: czym rozłożyć barwnik?

Resztki antocyjanów po płukaniu rozkłada utleniacz. Najbardziej uniwersalny jest nadwęglan sodu: w ciepłej wodzie uwalnia nadtlenek wodoru, który odbarwia plamę, a większość kolorowych tkanin go znosi. Ma jedną właściwość, o której łatwo zapomnieć: w roztworze jest zasadowy, więc różowa plama w pierwszych minutach może zszarzeć lub zsinieć. To normalne, po kilku godzinach namaczania kolor powinien zniknąć.

Środek Kiedy Na czym Ograniczenia
Chłodna woda i płyn do naczyń zawsze na start każda tkanina zmywalna nie rozłoży utrwalonego barwnika
Nadwęglan sodu po płukaniu, na resztki i stare plamy bawełna, len, większość syntetyków, kolorowe po próbie nie na wełnę i jedwab, działa w ciepłej wodzie
Woda utleniona punktowo na uparty cień biała bawełna i len może odbarwić kolorowe tkaniny, zawsze próba
Odplamiacz enzymatyczny tapicerka, gdy wino było z jedzeniem tkaniny meblowe zgodnie z kodem czyszczenia sam nie odbarwi antocyjanów
Wybielacz z chlorem ostateczność tylko biała bawełna bez nadruków niszczy kolory, wełnę, jedwab, elastan

Woda utleniona z apteki (3%) działa szybciej i punktowo, ale łatwo nią odbarwić tkaninę, dlatego zostaw ją na białą bawełnę i len. Chlor też rozkłada barwniki wina, tyle że razem z barwnikami materiału, a na wełnie i jedwabiu niszczy samo włókno. Żadnego z tych środków nie łącz ze sobą ani z octem. Jeśli używasz ich po kolei, płucz rzecz dokładnie między etapami.

Mit soli i inne domowe sposoby: co naprawdę działa?

Sól na plamę z wina to najczęściej powtarzana rada przy stole. Ma w sobie ziarno prawdy: sucha sól wciąga ciecz, więc na dużej, świeżej kałuży na dywanie ogranicza rozlewanie. Tyle samo zrobi jednak ręcznik papierowy, a nie zostawi kryształków w runie. Sól nie rozkłada barwnika, a pozostawiona na noc na wilgotnej plamie nie jest w stanie jej wyciągnąć. Dokładne porównanie soli, wody gazowanej i ekstrakcji na wykładzinie jest na stronie o winie na dywanie.

Białe wino na czerwone również niczego nie neutralizuje, po prostu rozcieńcza. Mleko bywa polecane do namaczania, ale dodaje białka i tłuszczu, które potem też trzeba usunąć. Soda oczyszczona posypana na plamę zsinieje razem z nią, co wygląda dramatycznie, choć niczego nie psuje. Najlepiej sprawdza się nudny zestaw: odsączanie, chłodna woda, płyn, a potem utleniacz.

Na jakich powierzchniach wino trzeba usuwać inaczej?

Na tapicerce największym wrogiem jest nadmiar wody, która zostawia obwódkę i wsiąka w piankę. Tkanina płaska znosi więcej niż welur, którego runo układa się pod wpływem wilgoci i tarcia. Opis postępowania jest przy winie na kanapie. Obrus po przyjęciu to z kolei sprawa namaczania: im szybciej trafi do chłodnej wody, tym mniej pracy rano. Wełna, czyli swetry, szale i dywany wełniane, nie znosi gorąca, tarcia ani nadwęglanu w mocnym stężeniu. Tu pracuje się zimną wodą i środkiem do wełny, a na resztę plamy często potrzebna jest pralnia.

Na twardych powierzchniach wino rzadko jest problemem, wyjątkiem są kamienie wapienne, czyli marmur i trawertyn. Kwaśne wino potrafi zmatowić polerowaną powierzchnię już po kilku minutach, a takiego zmatowienia nie usunie żaden środek do plam, tylko polerowanie kamienia.

Jak przygotować się na przyjęcie, żeby plama nie została na stałe?

Na stole, przy którym pije się czerwone wino, dobrze mieć ręczniki papierowe i dzbanek zimnej wody. Plamę na obrusie można przykryć serwetką i zająć się nią po kolacji, ale obrus powinien trafić do namaczania jeszcze tego samego wieczoru, nie po tygodniu. Ubrania z plamą też lepiej zamoczyć od razu w chłodnej wodzie niż wrzucić do kosza. Mokry barwnik utlenia się wolniej niż ten, który wysechł na powietrzu, więc rano zostaje dużo mniej do zrobienia.

Czego nie używać

Najczęściej zadawane pytania

Czy sól usuwa plamę z czerwonego wina?

Nie usuwa barwnika, tylko wciąga część cieczy, tak jak zrobiłby to suchy ręcznik papierowy. Na świeżej, dużej plamie na dywanie może pomóc ograniczyć rozlewanie, ale trzeba ją potem odkurzyć i płukać plamę wodą. Sól pozostawiona na noc nie rozjaśni plamy, a na delikatnym runie może zostawić sztywne, białe ślady.

Czy białe wino neutralizuje czerwone?

Nie ma tu żadnej neutralizacji. Białe wino po prostu rozcieńcza czerwone, a robi to gorzej niż czysta woda, bo dodaje cukru i własnych barwników. Jeśli coś ma być pod ręką na przyjęciu, niech to będzie chłodna woda albo woda gazowana i papierowe ręczniki.

Dlaczego plama z wina zrobiła się niebieska?

Barwniki wina działają jak wskaźnik odczynu: w kwaśnym środowisku są czerwone, w zasadowym szarozielone lub niebieskawe. Kolor zmienia mydło, soda, proszek z wybielaczem tlenowym na początku działania i twarda woda. To nie jest nowa plama, wystarczy dokładnie wypłukać i kontynuować pranie z utleniaczem.

Czy da się usunąć plamę z wina po kilku latach?

Na białej bawełnie i lnie często tak, choć trwa to długo. Pomaga wielogodzinne namaczanie w nadwęglanie sodu, czasem powtórzone kilka razy. Na kolorowych tkaninach i wełnie stara plama bywa już nie do usunięcia bez utraty koloru materiału.

Czy woda gazowana działa lepiej niż zwykła?

Głównie dlatego, że zwykle jest zimna i pod ręką. Bąbelki mogą minimalnie pomóc wypłukać ciecz z włókien, ale nie rozkładają barwnika. Dalsze kroki i tak są te same: odsączanie, płukanie, płyn i utleniacz.

Plamy z jedzenia i napojów: inne zabrudzenia

Cała kategoria